czwartek, 19 listopada 2015

Kolejny Gameplay! OUYA!

WITAM!



Specjalnie dla Was przygotowałem z moim kumplem materiał z OUYI. Wiem, film trochę spóźniony, ale w zamian macie tutaj 31 minut rozgrywki!

UWAGA!

FILM ZAWIERA DUŻO WULGARYZMÓW I GIMBUSIARSKIEGO ZACHOWANIA!

sobota, 14 listopada 2015

Weird & Crazy Sound Pack dla BombSquada

Hay!

Po długiej pracy nareszcie kolejna paczka dźwiękowa gotowa. Tak mi się spodobała, że nie przechodzę do domyślnej. Zobacz filmik i oceń sam!


Co znajdziemy w paczce:

  • Unikalne głosy postaci (wszystkie, w tym Mikołaja)
  • Wybuchy
  • Przyciski
  • Bonusy
  • Otrzymanie achievementa
  • Toczenie się bomb
  • Bicie
  • Muzyka
  • Każdy inny dźwięk edytowany!

Instalacja jest bajecznie prosta! Wystarczy całą zawartość folderu wrzucić do "audio" w głównym folderze plików gry. Na wszelki wypadek radzę zrobić sobie kopię zapasową, by zawsze wrócić do starych dźwięków.

Bawcie się dobrze!

WSPÓŁPRACA - Kilka technik i porad

Witajcie! Dzisiaj omówimy sobie temat współpracy. Pokażę Wam kilka technik i porad. Przejdźmy od razu do sedna, zaczynajmy!

Techniki

ClustIce Bomb

Bardzo prosta w wykonaniu technika, i jakże odpowiednia na grupki do 5 wrogów. Ty i kompan bierzecie Klejaka i Śnieżka, i rzucacie w te same miejsca. Najlepiej, gdy to Śnieżek wywoła detonację. Zamrozi wrogów, a Klejak ich dobije. Jeśli zawiedzie, cóż... Zdajcie się na pięści!

Cold Escape

Zdarza się, że Śnieżek trafi w kompana ba, i to często. Jeśli jest to trudna fala, a sam nie dasz rady, pośpiesz na ratunek, nie ważne ile by było wrogów! Weź delikwenta w ręce (NIE PUSZCZAJ! Jeśli ktoś jest zamrożony, najmniejszy upadek może być śmiertelny!), i idź z nim w rękach, dopóki się nie rozmrozi po rozmrożeniu możesz go wywalić z mapy. Może być to ryzykowne - jeśli Grube Świnie lub Spazy będą na mapie, szanse są znikome. Najwyżej zginiesz jak bohater, ratując kumpla.

Wystrzał

W tej technice nawiążemy nieco do pierwszego postu Mikiego. W niej trzeba "poczuć gibkowatość". Jeśli wrogowie zaczynają Was otaczać, weź przyjaciela w ręce, niech on Ciebie też, puść go, a gdy dotknie ziemi, niech wyrzuci Cię, najlepiej w stronę mapy. Ta technika wymaga nieco pracy. Nie oszukujmy się - w tej grze wszystko może się zdarzyć.

Sześciopak/Dziewiątniak/Dwunastnica

Prawdopodobnie najłatwiejsza, ale i najskuteczniejsza technika/ki. Wystarczą Wam pakiety trójbomb, a gdy oboje je otrzymaliście, rzućcie w największą liczbę wrogów na ekranie. Najlepiej działa, gdy macie inne formy bomb.

Dywersja

Jeśli widzisz kompana, który ma więcej życia od Ciebie, ale jest w niezłych opałach, skup wrogów na sobie! Kiedy oni się Tobą zajmą, Twój towarzysz broni może rozpocząć ostrzał. W najgorszym wypadku mocno osłabi wrogów, i będzie ich można dobić Lawnmowerem.

Kilka porad

- Jeśli Twój towarzysz broni ma bomby kontaktowe, nie podchodźcie do siebie, nieważne w jakim trybie. Spowoduje to niepotrzebną stratę życia, lub nawet śmierć.

- Zawsze uważaj, gdzie celujesz. W BombSquad najważniejszy (poza bombami) jest bieg i uniki. Kompan może przez przypadek podbiec do bomby... No i po nim.

- Teraz bardziej ciekawostka niż rada. Gdy zniszczysz TNT, po kilku falach pojawia się w określonym miejscu na mapie, najczęściej na środku. Jeśli wyczuwasz, że TNT zaraz pojawi się w miejscu, gdzie stoisz, akurat z wyciągniętą bombą, wyrzuć ją. W tej grze nawet przeczucia mogą być prawdą.

Wiem, może i techniki lepiej opisuje Miki, ale co tam. Również jak on, gdy znajdę nową technikę, zaktualizuję posta. Trzymajcie się, cześć!

czwartek, 12 listopada 2015

BombStory #4 - BombSquad Fanfiction

Ekipa w końcu opuściła jaskinię. Wszyscy trzymali płachtę, którym był przykryty magazyn a na środku leżały świeże jeszcze Bomby Kontaktowe. Droga w dół zbocza była długa i karkołomna, ale bohaterom udało się wrócić do swojego fortu. Wszyscy położyli płachtę w domku wybudowanym obok fortu. Wszyscy byli niezwykle zmęczeni, szczególnie Miki po gigantycznym napadzie promieni CUS. Sok zauważył co się stało z jego okiem i bardzo mu współczuł. Wiedział, że wkrótce wszyscy będą kalekami. Świnka natomiast nie martwiła się o nic. Wiedziała, że są na jakiś czas bezpieczni, więc zaczęła wąchać kwiatki i łapać motyle. Sok ciągle martwił się o swojego kompana.
- Myślisz, że odzyskasz swoje oko?
- To raczej nie będzie możliwe. Jednym okiem nie będę tak dobrze rzucał.
- Fakt... Ty! Może cię podszkolę?
- Spoko. Akurat mamy Bomby Kontaktowe to przetestujemy je w akcji.
- No to do roboty!
Ninja wziął świnkę i oboje zajęli się wymyślaniem celów, podczas, gdy Miki odpoczywał i starał się znosić ból. Opalał się w słońcu i czuł się bardzo bezpiecznie. Nagle zobaczył wielki portal zaraz nad ziemią, który wyrzucił piękną zieloną poświatę, tworząc na trawie tarczę do strzałek. Pirat podskoczył i zabrał Soczka stąd.
- Co to do cholery jest?!
- To są cele. Będziesz na nich trenował.
- Nie o tym mówię. Co je wyrzuciło?
- Jeśli nie robi nam krzywdy, to znaczy, że nam nie grozi.
- Coś tu jest nie tak...
Po wydobyciu bomb Sok postanowił poudawać tak jak za starych dobrych czasów. Tym razem zamiast prezentera telewizji zaczął udawać generała wojska.

No dobra, żołnierzu! Jeśli chcesz dobrze rzucać bombami to musisz się STARAĆ! Jak stracisz broń na polu bitwy to należy walczyć cały czas! Nie ma czegoś takiego jak niepełnosprawność fizyczna i umysłowa! Tutaj należy mieć cały czas rękę na pulsie! Zrozumiano?

Tak jest!

Super! Jak nie możesz dostrzec odległości od celu, użyj magii nazwanej Magią Kina! Jak nie strzelasz prosto, musisz trafić! W końcu nie masz oka! Pokaż na co cię stać!

Miki od razu wziął jedną z bomb kontaktowych i postarał się rzucić. Jego percepcja głębi sprawiła, że potknął się i bomba nie poleciała daleko. Zaraz się pozbierał i oddał kolejny strzał, ale tym razem bomba w ogóle nie szła w kierunki celu i wywalił się na trawę.

Co to ma być, żołnierzu? Mamy tutaj strzelać a nie wygłupiać się! Nie widzisz, że ci nie idzie?

Miki oderwał głowę od ziemi i spojrzał na Soczka z ukosa i wykrzyknał.
"G***o prawda!"
Po tym tekście od razu wstał i niczym karabin maszynowy zaczął rzucać po kolei bombami, które trafiały perfekcyjnie w cel. Świnka patrzyła na cały ten pokaz fajerwerków a Sok gapił się jak zaczarowany. W końcu Mikiemu skończyły się bomby i zamiast celu powstał wielki dołek.

Prawo rekrucie! Zdałeś celująco na Kapitana Oddziału Strzeleckiego! Możesz być z siebie dumny.

Miki od razu poszedł spać i nie ruszył się z miejsca. Sok patrzył tylko na dziurę, która powstała. Wydawała się nieskończona.
- Myślisz, że ta dziura coś znaczy? - zaczął Soczek
- Nie do końca... - odpowiedział Yourself
- Bo jeśli coś tam jest na dole to ja nie zamierzam schodzić.
- Widzisz to samo co ja, czy coś tam się...
Nagle coś niewidzialnego pociągnęło za świnkę, która spadła z krzykiem. Soczek rzucił się za nim.
Miki usłyszał krzyki i już miał wskoczyć za nim, ale coś złapało go za kołnierz. Zapadł w sen i przez chwilę zanim zasnął widział oddalającą się od niego dziurę...

Chwilę potem przybyło parę osób w kaskach. Jeden z nich nosił wąsy i miał czarny hełm a cała reszta ubrana była w różne kolory od zieleni po czerwień.
- To wygląda na dobre miejsce. Równina, ładny dołek do zrobienia studni a fort zaoszczędzi nam budulca. - powiedział Sir Ranger. - Kto uważa, że to dobre miejsce?
Wszyscy zaczęli skakać z radości.
- Od dziś niech zacznie się budowa BlockCity!
Flaga zostałą wbita.

To be continued...